Przyspieszenie do pierwszej kosmicznej.

Przedsięwzięcie budowy domu nabiera przyspieszenia i rozmachu. Nagle, zamiast zajmować się dzieleniem włosa na czworo, planowaniem, przestawianiem ścianek na papierze, trzeba zacząć na serio zamawiać towary i usługi.

I tak:

  1. Telefon do tartaku, jak tam drewno, może pieniążków podesłać? A, dziękuję dobrze, pieniążki też się przydadzą, nie ma problemu.
  2. Bardzo, ale to bardzo prawdopodobne, że pewien sprawny i rozumny człowiek zgodzi się zostać wykonawcą fundamentu. I bardzo dobrze. Jeżeli się zgodzi, co mam już na 70%, to będziemy mieć plusa na starcie.
  3. Miałem zamiar koparkę zamawiać na sobotę, ale bardzo prawdopodobne, że już jutro nastąpi ogolenie terenu z 30cm warstwy humusu. Operator twierdzi, że powinno to zająć około 2-3 godziny. Taka jest przewaga sprzętu zmechanizowanego nad łopatami.
  4. Kwestia utwardzenia gruntu. Podobno cegła nie jest najlepsza, nadaje się do jednorazowego użytku, później będę miał z nią kłopot. Koparkowy zaleca jednak tłuczeń betonowy, który później będę mógł użyć jako podkład pod drogi na działce, nawet zanieczyszczony ziemią po budowie. Do przedyskutowania z Głównym Technologiem.
  5. Przedzwoniłem betoniarnie. Mają beton B25, zamawiać z 2-3-dniowym wyprzedzeniem i dowiozą, wyleją, potrwa to zapewne około godziny-dwóch. Szacunkowy koszt to około 2500,00PLN za pierwszą wylewkę, czyli ławę 40x40cm. Dużo, czy mało?

PS: Wiadomość z ostatniej chwili. Wykonawca się zgodził. Ustalono kwestie kasy, satysfakcjonujące dla obu stron. Zacznie 23-03-2007. Czyli - RUSZAMY!


© Krzysztof Smirnow 2015