Jak zdobyć ofertę?

Każda firma ma inną politykę ofertowania. Aktualnie szykuję się na "Domy i domki", ale z ich strony www wynika, że polecimy z kasą, że hej!

Najpierw, w sobotę 2006-08-12, spotkałem się z szefem firmy. Przedstawiłem mu wypocone przez miesiące wertowania internetu, wkuwania podręcznika budowy domów kanadyjskich, kalkulowania na kalkulatorze oraz burzliwych dyskusji a to z ojcem, a to najlepszą z żon, Założenia Projektowe - cztery strony czcionką 10, marginesy 0,5cm. Wszystkie nasze wyobrażenia na temat, jak ten dom ma wyglądać z zewnątrz i w środku, z czego składać się mają ściany, dach i fundament, ile i jakich pokoi i gdzie, słowem - kompendium, aby ktoś nam ten dom zaprojektował.

Szef firmy pogładził się po wąsach i po godzinie uprzejmej dyskusji, w której usilnie starałem się nie wypaść na kompletnego głąba, skierował nas do miejscowości Urzut, gdzie znajduje się "Wioska Budowlana", a w niej pokazowe domki różnych firm. W jednym z nich siedział na dyżurze architekt Marek Biskot.

Dziś mam z nim spotkanie, na którym przekażę mu mapkę geodezyjną do celów projektowych, wypis i wyrys z MPZP(Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego) i jeszcze raz spróbuję mu zakodować nasze podstawowe potrzeby:

Domek ma być prosty i tani w budowie, żeby później "Domy i domki" mogły złożyć nam niedrogą ofertę!


© Krzysztof Smirnow 2015