Poprawki do projektu.

Tak, jak powiedziałem, własnoręcznie wykonałem poprawki w projekcie. Ponumerowałem strony, dołożyłem uzgodnienie, zrobiłem spis treści i - pajechali do Piaseczna.

Złożyłem ponownie projekt w starostwie. Zaznaczyłem, że bardzo mi zależy na pośpiechu, ponieważ muszę na jego podstawie dostać kredyt. Doradczyni finansowa wspominała coś o jakichś ulgach podatkowych za budowę domu, ale nie to jest najważniejsze. Przede wszystkim powinienem ten kredyt dostać, zanim nas się zrobi więcej i zanim trzeba będzie kupić samochód. Bo obie te sprawy bardzo obniżają zdolność kredytową. Czyli kombinujemy - po polsku, jak zawsze. Ale co robić?

Teraz tylko czekać. I dzwonić do urzędu, żeby o mnie nie zapomnieli.

DATA: 2006-11-15


© Krzysztof Smirnow 2015