Ojciec zabiera mi zabawki...

Pomijając fakt, że budowa domu to ciężka praca i odpowiedzialność, jest to też pasjonująca, wielka przygoda i przyjemność. A ojciec sporą jej część wziął na siebie.

Wziął się za rysowanie rysunków wykonawczych. W Wordzie. A ja kupiłem specjalnie program do projektowania! Jak znajdę chwilę czasu, to je przerysuję do CYCAS'a. A na razie i tak dziecki zajmują mi ten czas, który powinien być przeznaczony na prace koncepcyjne.

I z tego wniosek płynie, że staruszkowie Rodzice i Dziadkowie przecież się do czegoś przydają. I nie tylko do piastowania wnucząt, ale też do odwalenia sporej roboty.


© Krzysztof Smirnow 2015