Ruszyła machina budowlana

Podsumowanie weekendu - zaczęliśmy prace stricte budowlane. Dokonaliśmy pierwszych zakupów materiałów i trzymaliśmy w rękach różne ciężkie narzędzia. I nie zawahaliśmy się ich użyć!

W sobotę około 8:00 wyruszyliśmy do Castoramy, gdzie dokonaliśmy skromnych zakupów - jakieś gniazdo trójfazowe z wtykiem, dwa komplety rękawic roboczych itp. Następny przystanek - odbiór przyczepy, która zwykle służy do transportu łódki, ale znakomicie się sprawdza również przy transporcie drewna - w szczególności po zamontowaniu wynalazku Głównego Technologa.

Kolejny przystanek to skład drewna. Tam zabłociliśmy nasze miastowe obuwie i załadowaliśmy kilkanaście kantówek na kołeczki oraz tyleż desek calówek na ławy geodezyjne. Obsługa składu drewna była tak pijana, że panowie szanowni miotali się gdzieś koło wózka widłowego jak mrówki nagle pozbawione mrowiska. Musieliśmy sami ładować, bo byśmy się na nich nie doczekali. Ale nawet w pijanym widzie zdołali zmierzyć drewno i skasować pieniążki.

Po szybkim rozładunku pomknęliśmy z przyczepą do składu budowlanego Centrobud Przyrzecze (około 2km od nas), żeby zakupić stal na zbrojenia - 20 prętów 12mm żebrowanych 12-tometrowych i 20 prętów 6mm gładkich 6-ciometrowych. Jak zdołaliśmy to załadować na 5-ciometrową przyczepę i dowieźć na działkę, niech stanie się pierwszą zagadką tego bloga. Dodam, że nie zostały pogwałcone przepisy, a długie pręty nie zostały zgjęte.

Kiedy zjawiliśmy się na działce, czekał już na nas Wujek Geodeta zwarty i gotowy. Przez następne pół dnia mocowaliśmy dookoła spodziewanego domu ławy geodezyjne, czyli takie ustrojstwa, na których wiesza się później żyłkę i każdy wie, gdzie kopać. Przy tej okazji zdecydowaliśmy się podnieść poziom zero o 10cm. Tak na wszelki wypadek.

W niedzielę, zamiast odpoczywać, zajęliśmy się wykopywaniem drzewek, które przez ostatnie lata bezczelnie wyrosły w miejscu planowanego szamba oraz różnych przyłączy. Tak się zmachaliśmy, że teraz zasypiam nad klawiaturą, więc na razie, dobranoc...


© Krzysztof Smirnow 2015