Ognisko domowe.

Podobnie jak krowa, czy kura domowa, istnieje też ognisko domowe. Z przyczyn bezpieczeństwa zamknięte w żeliwnej skorupie, za żaroodporną szybą. Ale jest. Wczoraj je odpaliliśmy.

Najpierw trzeba było zamontować rurę dymową, której cena równa jest mniej więcej szczytowym osiągnięciom technologii w przechowywaniu danych, czyli dyskom twardym. Paradoks dzisiejszych czasów.

Główny Technolog prezentuje
kominek.

Na razie rura tkwi trochę krzywo, ponieważ cała ta konstrukcja jest tymczasowa. Trzeba przygotować porządny stojak pod kominek i go obudować. Wcale się mi to nie podoba.

Kominek i ogień w
kominku.

Ale pali się ładnie.

Czy nie za
gorący?

Dziś krótko. Nie chce mi się pisać.


© Krzysztof Smirnow 2015