Ostatnie kafle na podłodze.

Wczora z wieczora układanie kafli na podłodze znalazło się na szczęśliwym finiszu. Przy drzwiach pojawiła się odbojnica tymi palcyma uczyniona, a Martillos Hermanos kontynuowali elewację.

I tak streściłem w zasadzie wszystko, co się wydarzyło. Mogę jeszcze dodać, że Martillos Hermanos zaczęli ocieplanie ściany południowej, co musi za sobą pociągnąć niedługo nabicie elewacji na tę-że ścianę. Przy drzwiach, z metalowego pręta, tekturowej rury i foliowej osłony wełny niemoralnej wykonał Inwestor odbojnicę do drzwi, które podczas mroźnych wietrzysk pozwalały sobie latać co nieco.

ocieplanie elewacji
południowej

Tymczasem glazurnik kończy już szczęśliwie kaflować podłogi, co można zaliczyć do dobrych okoliczności. Dzisiaj czeka mnie trudne zadanie zakupu kafli na ściany łazienki, a także transport mojej najlepszej z żon na plac budowy w celu zatwierdzenia wymyślonego przeze mnie rozkładu onych kafelków na onych ścianach. A tymczasem jeszcze brodzik nie zasztauowany do końca, wanna luzem się wala w salonie i czeka zmiłowania, a po domu chodzić nie lza, bo kafelki świeże.

Na do widzenia mogę tylko oświecić dobrą radą: nie wierzcie handlowcom ze składów budowlanych. Jak wszyscy ludzie, oni też czasem bredzą.


© Krzysztof Smirnow 2015