Wykończeniówka pełną gębą

Prace do soboty toczyć się będą wartko. Efekty można oglądać codziennie, choćby zmieniające położenie rusztowania.

Martillos Hermanos w trybie ekspresowym kończą montaż elewacji. Mają zamiar zwijać się w sobotę, czyli jutro i do tego momentu muszą obłożyć dechami cały dom.

Bardzo ładnie im to wychodzi. Przywieźli ze Szwecji znakomite i proste patenty na obróbki okien, narożników i drzwi. W Polsce ongi cieśle popisywali się kunsztem wyciosując siekierką przeróżne, regionalne ozdóbki, a to na szczyt, a to na front, gdzie tylko coś trzeba było przymaskować. Szwedzi, jako surowi luteranie, nie "pierdzielili się" w takie fintifluszki i stosowali styl oszczędny, w postaci prostych desek. Jak znalazł na te dzisiejsze, surowe czasy.

Elewacja
front

elewacja front
bis

Roboty huk, albowiem pod elewacją cieśle utykają jeszcze 5 centymetrów wełny ocieplającej, na to membrana wiatroizolacyjna. Napisy na membranie są nachalną reklamą producenta, uważam to za pozbawione dobrego smaku zmuszanie klienta, żeby się wpatrywał w ich bohomazy. Na szczęście szybko to zniknie pod ładniutkimi deskami.

ocieplenie i wiatroizolacja pod elewacją
północną.

Na wiatroizolację nabijane są pionowo deski - odstępniki. Powstaje w ten sposób szpara wentylacyjna, docelowo biegnąca od podwaliny ściany, aż po kalenicę dachu. Powietrze walące tą drogą ku górze automatycznie będzie porywać ze sobą, metodą fryzjerskiego psiukacza, cząsteczki wody z wełny ocieplającej ścianę i w ten sposób osuszać ocieplenie.

Jednocześnie zróżnicowane warstwy w ścianie dają nadzieję na lepsze wyciszenie domu, który, niestety, stoi dosyć blisko ruchliwej ulicy, jak można zobaczyć na zdjęciach z mojego starego wpisu

Ruchliwa ulica - zdjęcie z
lata.


© Krzysztof Smirnow 2015