Szanowny Czytelniku

Na stronie tej znajdują się faktycznie dwa blogi. Kiedyś może pojawi się coś jeszcze, nie wiem. Na pasku powyżej można kliknąć w odsyłacze: Z poziomu podłogi to zbiór moich wypocin na różne tematy, za to Blog budowy domu to pisany głównie na gorąco zapis przygody trwającej ponad rok. Budowa domu, to wyzwanie, zabawa, ciężka praca, koszmar i egzamin. Nie życzę tego nikomu, ale poczytać? Czemu nie?

Poniżej automat wyświetla wpisy blogowe jak leci, z obu blogów zmieszane razem. Po lewej podobnież widać zbiory tagów, archiwum czasowe. Wszystko na kupie. Ale jeżeli wejdziecie w któryś z tych blogów, będziecie mogli przebiegać ich zasoby oddzielnie.

Miłej lektury

Obracamy komin.

Okazuje się, że do samego końca nie będziemy wiedzieć, w czym zamieszkamy.

A było to tak: we czwartek, podczas konferencji z moim Ojcem (jest w tym przedsięwzięciu Głównym Technologiem) nagle rzuciłem pod wpływem jego wykładu o problemach z potencjalnymi kolizjami instalacji, że może by tak obrócić komin o 90 stopni ...

Czytaj dalej ☞

Projekt budowlany - piszą to przedszkolaki.

Niech się bogowie ulitują nad moim projektantem. Ale nie zobaczy pieniędzy, zanim nie wywiąże się - i to śpiewająco - ze wszystkich zobowiązań umownych.

Obejrzałem dziś "gotowy" projekt w formie projektu budowlanego, czyli nie tylko rysunki, ale też przeróżne przemądre zdania, opisy, informacja BIOZ(plan Bezpieczeństwa I Ochrony Zdrowia) i projekt zagospodarowania ...

Czytaj dalej ☞

Projekt indywidualny - never ending story!

Faktem jest, iż poprawiać można w nieskończoność. W końcu kiedyś ten dom trzeba zbudować, a później w nim mieszkać. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby wszystko gut chodziło.

Patrząc z punktu widzenia wykonawcy projektu rozumiem, że klient jest niezdecydowany, chciałby tę ściankę przesunąć o 2cm, a tutaj nie podoba mu ...

Czytaj dalej ☞

Konflikt projektanta z klientem.

Kiedy kupujesz projekt gotowy, pozostaje Ci do zrobienia PZP(Projekt Zagospodarowania Przestrzennego) i adaptacja. Inaczej się rzeczy mają z projektem indywidualnym.

Otwiera się tu pole do dyskusji, która i tak toczy się na różnych forach budowlanych i w prasie. Jakie są powinności projektanta?

Zdaniem architektów, projektant, jeżeli w umowie stoi ...

Czytaj dalej ☞

Wleźliśmy w łapy bankierom...

Od wczoraj rana moje konto napuchło pieniędzmi. Pierwsza transza kredytu wpłynęła i zdechł pies - teraz już trudno się będzie wycofać.

Sami podpisaliśmy ten cyrograf. Sami wleźliśmy w łapy bankierom. Zawarliśmy związek trwalszy niż małżeństwo. W każdym razie w dzisiejszych czasach.

Wiecie, skąd się wzięło słowo "bank"? Od włoskiego słowa "banca ...

Czytaj dalej ☞

A kredytu nie ma i nie ma...

Dziś podpisywałem z Matką jakieś dokumenty, które do sądu i urzędu skarbowego złożyłem ja, a powinna moja Matka. Bez tego nic.

Podpisaliśmy co trzeba. Pani z banku powiedziała: "No, to uruchamiamy transzę." Ale nie, nie ma tak łatwo. Późnym popołudniem zadzwoniła, że jeszcze znaleźli jakieś potknięcia autora umowy. W powtórzonym ...

Czytaj dalej ☞

Kredyt się opóźnia.

Ludzie są tylko ludźmi. Wygląda na to, że nie da się załatwić tak banalnej sprawy, jak głupie kilkaset tysięcy zetów gładko i przyjemnie.

Dzisiaj okazało się, że to nie ja powinienem składać do sądu i urzędu skarbowego dokumentów, tylko właściciel nieruchomości, na której ustanowiono zabezpieczenie. Dopóki papierki nie zostaną poprawione ...

Czytaj dalej ☞

Jak uzyskać pozwolenie na budowę - może trochę szybciej.

Informacja ta związana jest z Urzędem Powiatu Piaseczyńskiego. Nie mam pewności, że ten tryb będzie działał tak samo dobrze w każdym powiecie.

Wiele tu zależy od decyzji Naczelnika Wydziału Architektury, gdyż bez jego zgody przyspieszonego trybu uprawomocnienia decyzji nie da się rozpocząć.

Na czym polega przyspieszony tryb uprawomocnienia decyzji o ...

Czytaj dalej ☞

Mamy kredyt.

*Cały wczorajszy dzień roboczy upłynął mi na peregrynacji po mieście od urzędu do sądu i innego urzędu. A wszystko to w celu skompletowania pieczątek, żeby wypełnić warunki udzielenia kredytu na budowę domu.*

Najpierw odstawiliśmy starszą z młodszych do babci, a z najmłodszą, czterotygodniową larwą udaliśmy się do Goldenegg na Pańskiej ...

Czytaj dalej ☞

Ojciec zabiera mi zabawki...

Pomijając fakt, że budowa domu to ciężka praca i odpowiedzialność, jest to też pasjonująca, wielka przygoda i przyjemność. A ojciec sporą jej część wziął na siebie.

Wziął się za rysowanie rysunków wykonawczych. W Wordzie. A ja kupiłem specjalnie program do projektowania! Jak znajdę chwilę czasu, to je przerysuję do CYCAS ...

Czytaj dalej ☞

Błyskawiczne uprawomocnienie PnB

Napisałem metodę, jak szybciej uprawomocnić Pozwolenie na Budowę. W moim przypadku to nie zadziałało. Zawiódł człowiek.

A jak to się stało? Ano, warunkiem jest, żeby strony otrzymały zawiadomienia o decyzji. W tym celu muszą odebrać polecony ze zwrotką. Wtedy mogą się stawić w urzędzie i przedłożyć dokumenty, jak opisałem w ...

Czytaj dalej ☞

Wycieczka do tartaku

Jestem pod wrażeniem śląskiej gościnności. Krótko mówiąc, z wycieczki do tartaku wróciliśmy objedzeni, opici i ze śpiewem na ustach.

Wyprawę rozpoczęliśmy z rana w sobotę, wybraliśmy się najwłaściwszym samochodem, czyli Toyotą Hilux. Katowiczanka tylko mignęła, przejechaliśmy przez las i daliśmy się ugościć jowialnemu brodaczowi, który nam będzie strugał tarcicę na ...

Czytaj dalej ☞

Mamy pozwolenie na budowę!

Udało się. Pierwszy etap papierkologiczny za nami.

Teraz trzeba czekać na uprawomocnienie. Poprosiłem panią urzędniczkę o pomoc w uzyskaniu trybu przyspieszonego, w końcu zainteresowane strony to tylko ja i moja mama. Okazuje się, że istnieje taka możliwość, jeżeli wszystkie strony tej decyzji (za wyjątkiem urzędu, rzecz jasna) podpiszą i dostarczą ...

Czytaj dalej ☞

Liczenie drewna - zabawa dla cierpliwych.

Dzisiaj po pracy zasiedliśmy z ojcem do liczenia drewna. Zabawa trochę we wróżenie z fusów, moim skromnym zdaniem.

Zanim wybierzemy się na rozmowy do tartaku, musimy sporządzić szczegółową specyfikację drewna. Taki los, jeżeli chcemy budować metodą gospodarczą - sami musimy wiedzieć, ile czego nam potrzeba.

Dzięki temu zdobywam orientację w poszczególnych ...

Czytaj dalej ☞

Poprawki do projektu.

Tak, jak powiedziałem, własnoręcznie wykonałem poprawki w projekcie. Ponumerowałem strony, dołożyłem uzgodnienie, zrobiłem spis treści i - pajechali do Piaseczna.

Złożyłem ponownie projekt w starostwie. Zaznaczyłem, że bardzo mi zależy na pośpiechu, ponieważ muszę na jego podstawie dostać kredyt. Doradczyni finansowa wspominała coś o jakichś ulgach podatkowych za budowę domu, ale ...

Czytaj dalej ☞



© Krzysztof Smirnow 2015